Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FALL. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FALL. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 października 2014

CRAFTY WEDNESDAY. "WSPÓLNE DZIERGANIE I CZYTANIE"

Witam w pierwszym dniu października i zapraszam na wpis przygotowany na cotygodniowe wyzwanie Maknety "Wspólne dzierganie i czytanie".
Moje dzisiejsze  propozycje są nieco nostalgiczne.
Coraz bardziej jesienna aura sprzyja takim nastojom.
 
Przygotowałam ostatnio dwa małe i nieskomplikowane projekty na szydełku. Czysty relaks!
Bazują one na skromnych i delikatnych kwiatuszkach podobnych do rumianków, stokrotek lub margaretek.
Pierwszy z nich to wianuszek dla mojej rocznej siostrzenicy, który był malutkim prezentem urodzinowym.
Mam nadzieję, że nie raz dopełni stylizację małej modelki:)
 

sobota, 30 listopada 2013

SCHYŁEK JESIENI

Jutrzejsze powitanie grudnia skłoniło mnie do chwili refleksji nad mijającą porą roku.
Wprawdzie przed nami jeszcze trzy tygodnie do kalendarzowej zimy, ale gasną już wdzięki jesieni. W tym roku całkiem sporo z nich korzystałam z moimi bliskimi, a jesiennymi fotorelacjami dzieliłam się z Wami wieloktrotnie.
Zanim na dobre ruszą przygotowania do świąt, chciałabym się jeszcze na chwilkę zatrzymać przy jej uroczych detalach.

piątek, 29 listopada 2013

THANKSGIVING 2013

Święto Dziękczynienia to jedno z moich ulubionych świąt w Stanach.
Obchodzone jest corocznie w czwarty czwartek listopada i stanowi najważniejsze święto rodzinne w Ameryce, porównywalne z polską Wigilią.
By w ten wyjątkowy wieczór zasiąść przy świątecznym stole, ludzie niejednokrotnie pokonują setki kilometrów. 
Na przykład przy kłopotach pogodowych  uczelnie odwołują nawet zajęcia, by dać studentom możliwość dojazdu do rodzinnego domu na czas.

Typowy jadłospis nawiązuje do tradycyjnego menu: na stole króluje pieczony indyk, nadziewany przyprawionym szałwią farszem z bułki, żurawiny i słodkie ziemniaki oraz ciasto dyniowe na deser.

Obserwując zaangażowanie Amerykanów w przygotowania oraz pielęgnowanie rodzinnych tradycji, nie trudno ulec urokowi świątecznej atmosfery.

Od kilku lat, dzięki gościnności brata mojego męża, spotykamy się w rodzinnym gronie przy suto zastawionym stole w Dniu Dziękczynienia.
W tym roku było ono wyjątkowo udane:)

niedziela, 17 listopada 2013

"NIEDZIELNY PORANEK"


 Listopadowe wyzwanie fotograficzne blogu SEN MAI ma dziś swój finał.
Ogromnie się cieszę że zmobilizowałam się, aby systematycznie umieszczać wyzwaniowe posty.
Było to inspirujące doświadczenie dzięki któremu, poznałam także kilka nowych i bardzo interesujących blogów.
Już teraz zapraszam Was do grudniowego wyzwania, które będzie trwało od 9 - 15 grudnia.
Dziękuję serdecznie organizatorce, ULI, oraz zachęcam Was do zapoznania się  z propozycjami pozostałych uczestników.
Ostatni temat to "NIEDZIELNY PORANEK".
W tej części postanowiłam na całkowicie spontaniczny rozwój wypadków i sięgałam po aparat w różnych momentach poranka.
A poranek ten, przywitał nas szarugą i deszczem.Na szczęście przelotnym i z całkiem ciepłą temperaturą. 
Po pysznym śniadanku, które przy braku światła okazało się być całkowicie niefotogenicznym, wybraliśmy się na krótką wycieczkę za miasto.
Podczas wycieczki spotkaliśmy kilka dzikich gąsek spacerujących niespiesznie, jak na niedzielny poranek przystało. 
To one są bohaterami zdjęcia jakie zgłaszam do wyzwania.

sobota, 16 listopada 2013

"KWIAT/Y"


Witam w sobotni wieczór!

Mija szósty dzień wyzwania fotograficznego Uli. Bohaterami zdjęć tej części wyzwania są KWIAT/Y. 
Była to dla mnie okazja by zrobić kilka ujęć bardzo wdzięcznych i niezwykle wytrwałych aksamitek.
 Już dawno miałam w planie sesję zdjęciowych tych uroczych kwiatuszków. Mam do nich sentyment za wytrwałość. Dzielnie kwitną do późnej jesieni.
 Często także zdobiły ogród moich rodziców, a teraz spotykam je w ogrodach i rabatach w sąsiedztwie.

piątek, 15 listopada 2013

"DOM"

 Jesienna nostalgia sprawiła, że obiektem sfotografowanym w tej części wyzwania u Uli jest domek z kart.
Budowanie takich domków to jedno z wielu miłych wspomnień z dzieciństwa, spędzonego w rodzinnym domu.

Po latach wyszłam całkowicie z wprawy i tylko taką konstrukcję udało mi się ułożyć.
Z przyjemnością pokażę tę zabawę synkowi i będziemy ćwiczyć razem. Mój plan to chociaż trzy piętra.... Macie może jakieś wskazówki, jak tego dokonać?


Prace pozostałych uczestników tej części wyzwania znajdziecie tutaj.

Dziękuję za odwiedziny i życzę udanego weekendu!

czwartek, 14 listopada 2013

"CZERWONY"

Witam w czwartym dniu wyzwania fotograficznego Uli
Dziś towarzyszył uczestnikom kolor CZERWONY.
 Pomysłów miałam kilka, ale szukałam czegoś co by krzyczało do mnie 
"To ja"!
Takim krzykiem zwróciła moją uwagę farba koloru strażackiej czerwieni, jaką w ostatnich dniach ktoś w sąsiedztwie pomalował sobie drzwi wejsciowe....

Muszę przyznać, że jest to sposób na przełamanie szarości jaka czeka za rogiem, gdy wszystkie liście z drzew już spadną.



Więcej interpretacji można podejrzeć tutaj.

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam!

środa, 13 listopada 2013

"CIEPŁY"

Pora na trzeci dzień fotograficznego wyzwania, a w nim interpretujemy temat "Ciepły".
Propozycje uczestników znajdziecie pod tym linkiem.

Mój wybór obiektu na zdjęciu ponownie nie jest wyszukany. Ciepły posiłek przyszedł mi go głowy jako pierwszy. Dziś mieliśmy naprawdę zimny dzień i pomimo porządnego ubrania, zmarzłam okropnie. Mój organizm potrzebuje pewnie trochę czasu, aby się przestawić.

wtorek, 12 listopada 2013

"LISTOPAD KOJARZY MI SIĘ Z …"

Dziś pora na drugi temat w siedmiodniowym wyzwaniu fotograficznym Uli.
Moje zdjęcie przedstawia  jedno z licznych skojarzeń jakie ten miesiąc przywołuje. Nie jest ono wyszukane. Oznacza opady - zarówno atmosferyczne jak i listowia.
Deszcz, który padał dziś na zmianę ze śniegiem o poranku, przypomniał mi o niezastąpionych na jesień i zimę kaloszach.


poniedziałek, 11 listopada 2013

SIEDMIODNIOWE WYZWANIE FOTOGRAFICZNE - DZIEŃ PIERWSZY

Nowy tydzień postanowiłam rozpocząć od przyłączenia się do fotograficznej zabawy organizowanej przez Ulę z www.senmai.pl 
Po szczegółowe informacje na temat wyzwania, zapraszam do tego wpisu.
Przez najbliższy tydzień uczestnikom wyzwania będą towarzyszyć następujące tematy:

 Zatem zaczynamy! 

1."Dziś jestem".... na jesiennym spacerze z synkiem. 

czwartek, 31 października 2013

BOO AT THE ZOO


Trochę spontanicznie wybraliśmy się w ubiegłą niedzielę do Queens Zoo. Była przepiękna, słoneczna pogoda, a ja liczyłam na ciekawe, fotograficzne łowy.
 Okazało się że już w miniony weekend rozpoczęto tam obchody  Halloween. 
Bardzo spodobało mi się to co organizatorzy przygotowali. Aż szkoda że samo Halloween przypada na powszedni dzień tygodnia.  
Odwiedzający byli dopingowani do poszukiwań "strasznych zwierząt". Na przykład "spooky owl" oraz...

wtorek, 29 października 2013

CULINARY TUESDAY # 7 SIMPLE HALLOWEEN DISHES AND PROJECTS

Zbliża się Halloween.  Dla wielu Amerykanów jest to jedno z ulubionych świat! Zdobią swoje domy, przygotowują kostiumy i przyjęcia. Już od minionego weekendu rozpoczęły się halloweenowe festyny i wydarzenia.
W tym roku nie planujemy szczególnych zabaw z okazji tego święta. Jednak ulegając klimatowi, postanowiłam poszukać prostych inspiracji na halloweenowe poczęstunki oraz projekty. Szczegolnie takie, jakie moglibyśmy wykonać razem z dzieckiem.
 W moich poszukiwaniach skupiłam się tylko na pomyslach, które mogłam zrealizować z materiałów i produktów  jakie posiadałam w domu. Zależało mi także, aby nie były to także zdrowe i niekoniecznie tylko słodkie propozycje.
Dziś pierwsza część wybranych przeze mnie inspiracji.

Jako pierwsze moją uwagę zwróciły obrane mandarynki - aktorki;), które ozdobione ogonkiem z selera naciowego udają miniaturowe dynie. 
Halloweenowy poranek można powitać tostami z duszkami. Wystarczy z plasterka sera wyciać kształt duszka. Po zapieczeniu śmietanką i oliwkami przyprawiamy oczka.

niedziela, 20 października 2013

LAZY SUNDAY AND KITE FLYING

Późny niedzielny poranek. Przez szczeliny w zasłonach do sypialni wkradają się ostre promyki słońca, zapowiadając pogodny dzień.
 Choć dawno już nie śpię, to delektuję się ciszą i faktem że nigdzie się nie muszę spieszyć.
Nadstawiam jednak uszu i wyczekuję kiedy usłyszę tuptanie bosych nóżek synka.
To już  rytuał że przychodzi do sypialni rodziców, aby się przywitać i przytulić.
Potem wspólne przygotowywanie śniadania i relaks przy ulubionych zajęciach.

Popołudnie natomiast spędziliśmy w parku. 
Podczas tak pięknej pogody trudno usiedzieć w domu.
Słońce, wiatr i kolorowy latawiec unoszący się pod błękitnym niebiem.
Frajdę z jego pilotowania miał nie tylko mój synek.
Taka sielanka pozwala się zregenerować i naładować baterie na nowy tydzień!




Poziom hormonów szczęścia podniosły również lody, które przy parku można nabyć w "lodziarni na kółkach"! Tak, to jedna z tych, które reklamują sie irytującą muzyczką... Dziś jednak nawet ta muzyczka nie była w stanie popsuć mi humoru! 

Podczas spaceru po parku skąpanym w słonecznych promieniach, wyszukiwaliśmy jesiennych barw.

Jesień okazuje się być w tym roku wciąż nieśmiałą artystka, oszczędnie  mieszającą kolory liści na drzewach.



Do domu wróciliśmy w dobrych nastrojach, z kieszeniami pełnymi żołędzi.
Wraz z kasztanami z innej wyprawy ozdobią jesiennie nasze mieszkanie.

Dziękuję za wizyty i komentarze i życzę udanego tygodnia!

niedziela, 22 września 2013

SHINNYO LANTERN FLOATING FOR PEACE IN CENTRAL PARK.

Dekorowanie i wypuszczanie pięknych, pływających lampionów do wody jest symboliczną tradycją reprezentującą wzajemne połaczenie przeszłości, terażniejszości i przyszłości.
Wywodzi się ona  z japońskiego, buddyjskiego kościoła Shinnyo-en, gdzie właśnie w ten sposób  celebruje się pamięć zmarłych i ich życie.
Jest to bardzo podniosła uroczystość, której celem jest pokazanie, jak cenna jest harmonia i pokój w naszym życiu.
 
W ciągu ostatnich 15 lat w Dniu Pamięci (Memorial Day), międzynarodowa społeczność Shinnyo-en organizuje na Hawajach uroczystość zapalania pływających lamp dla uczczenia tych, którzy stracili życie w obronie Stanów Zjednoczonych.
 
 
W tym roku,