Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WEEKENDS. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WEEKENDS. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 sierpnia 2014

HELLO AUGUST!!!

 
Witajcie Moi Drodzy po sporej przerwie!
 
Nawet nie wiem jak opisać wstyd jaki mnie ogarnia, gdy widzę datę poprzedniego wpisu... Przepraszam!
Już od dawna chciałam wznowić publikację  wpisów, ale ciągle coś skutecznie mnie odciągało...
Pierwszy dzień nowego miesiąca okazał się wystarczającym powodem, by nie szukać dalszych wymówek!
Jest to także półmetek wakacji. Zatem to dobry moment na to, aby podzielić się z Wami jak je spędzam z moją rodzinką.  
W tym roku nie mieliśmy w planie dłuższego urlopu. Jednak kiedy tylko jest to możliwe wyjeżdżamy poza miasto, by na łonie natury podładować baterie.
Jednym z naszych ulubionych zakątków jest  Sands Point na Long Island, o którym już niejednokrotnie wspominałam. Pisałam o nim na przykład tu i tu.
Jest to jednak tak wyjątkowe miejsce, że załuguje na kolejny wpis.
Wystarczy niewiele ponad trzydzieści minut jazdy samochodem, abyśmy mogli znaleźść się w zaczarowanym lesie. Sąsiaduje on z zadbanym parkiem, który otacza zameczek z piaskowca, wybudowany nad zalesionym  urwiskiem. które z kolei  łączy park z plażą.

wtorek, 29 kwietnia 2014

"THE BIG EGG HUNT" IN ROCKEFELLER CENTER

Witam!
Zapraszam Was dziś na fotorelację z niecodziennej wystawy w klimacie wielkanocnym.
 Zanim jednak napiszę o tym wydarzeniu więcej, pragnę bardzo serdecznie podziękować za wszystkie życzenia świąteczne! Dziękuję pięknie za wszystkie komentarze, listy, karteczki i upominki!
 
Mam nadzieję że okres Świąt Wielkanocnych był dla Was wyjątkowy!
Nasze święta zaliczam do niezwykle udanych. Spędziliśmy je w rodzinnym gronie przy tradycyjnych smakołykach.
 Dzięki wiosennej przerwie w szkole mogliśmy sobie nieco przedłużyć świętowanie.
 W pogodny "Lany" Poniedziałek wybraliśmy się między innymi do Rockefeller Center by zobaczyć wystawę pt. "The Big Egg Hunt".
 Przeszło 260 rzeźb w kształcie olbrzymich wielkanocnych pisanek zdobiło ten słynny nowojorski zakątek.
Wysokie na około 76 centymentrów rzeźby powstały w celach charytatywnych.
Autorami rzeźb są aryści i projektanci mody. Po wystawie zostana one zlicytowane i zasilą budżet dwóch organizacji:‘The Elephant Family’ i ‘Studio in a School".
Twórcy najwspanialszych jajek zostaną uhonorowani także nagrodami pieniężnymi.
Sponsorem tej inicjatywy jest słynna firma złotnicząa Fabergé.
Dwa lata temu podobne wydarzenie miało miejsce w Londynie.
 
 Podobno te rzeźby na długo przed wystawą były rozsiane po całym Nowym Jorku i można było się bawić w ich szukanie. To takie nawiązanie do jednej z  tutejszych tradycji wielkanocnych.
Osobiście cieszę się, że zdążyliśmy na czas zdobyć informację o tej wystawie juz w samym Rockefeller Center.
Była ona przyjemnym urozmaiceniem tegorocznych świąt.
 
Ilość eksponatów była imponująca. Miałam ogromne trudności w przygotowaniu rozsądnej ilości zdjęć. Pomocne okazały się kolaże....
Zapraszam:)
 

niedziela, 30 marca 2014

GRAND CENTRAL AND HOLIDAY TRAIN SHOW

Grand Central to jeden z najbardziej charakterystycznych miejsc w Nowym Jorku. To nie tylko węzeł komunikacyjny, ale także spora, architektoniczna atrakcja turystyczna i popularne miejsce spotkań.
Znajduje się tam wiele sklepików i restauracji, a także wystawy sztuki.
Właśnie  wizyta w jednej z galerii podsunęła mi pomysł, aby opowiedzieć Wam  troszkę o tym niezwykłym miejscu. 
Podczas odwiedzin aneksu Muzeum Transportu, natrafiliśmy na wystawę pt. "Holiday Train Show".
To ogromna kolejka z pociągami Lionel, zabawkami produkowanych w  klimacie vintage.
Tory kolejki wkomponowane są pomiędzy miniaturowe nowojorskie budowle  i tereny charakterystyczne dla Ameryki.
Makieta nie jest wiernym odzwierciedleniem ich rzeczywistego rozmieszczenia. Jednak całość, dzięki dopracowanym szczegółom, robi ogromne wrażenie nie tylko na dzieciach!
 
 
Tak wspaniale wyeksponowanego gmachu Grand Central w rzeczywistości nie możemy podziwiać. Otaczające go budynki przytłaczają nieco majestatyczność.
Wybaczcie ogrom zdjęć z detalami kolejki, ale trudno było poprzestać na kilku.
 

sobota, 29 marca 2014

SPRING TIME?

Witajcie Moi Drodzy po przerwie, za którą przepraszam.
Dziękuję za wiadomości, komentarze i odwiedziny pomimo ciszy z mojej strony.
Wracam z głową pełną pomysłów i nadzieją na ich realizację!
Przedwiośnie to czas, który zazwyczaj nie jest dla mnie łaskawy. Podobnie było w tym roku.
Szarość i przeciągająca się zimna aura wpływały niekorzystnie na moje samopoczucie.
Choć od kilku dni mamy kalendarzową wiosnę, to ta prawdziwa jest wyjątkowo leniwa. Jej lenistwo udzieliło się także mojej osobie;)
Nie można jednak w tym stanie trwać w nieskończoność!
Dostałam kilka motywacyjnych kopniaków i zabieram się do pracy!
W ramach dopingu mała porcja zółtego, energetyzującego koloru w wiosennych kwiatach.
W Polsce już pojawiają się w naturze. U mnie forsycje, którym zaserwowałam przyspieszony kurs kwitnienia. 
Przyjemnie było obserwować rozwijające się poczuszki tych drobnych, żółtych dzwoneczków.
  


 
Serdecznie pozdrawiam i życzę udanej niedzieli!

niedziela, 23 lutego 2014

SAŁATKA JAK U CIOCI NA IMIENINACH.

W poprzednim poście wspomniałam o spotkaniu, na które miałam przygotować poczęstunek charakterystyczny dla polskiej kuchni.
Było to spotkanie integracyjne po familijnym treningu z elementami samoobrony w szkole taekwondo do której uczęszcza mój syn.
Dziękuję za Wasze podpowiedzi! Nie wybrałam wprawdzie tym razem Waszych propozycji, ale będą one cenne przy następnych okazjach.
Zdecydowałam się natomiast na jarzynową sałatkę z wiodącą nutą pora. Do sałatki przygotowałam półmiski z polskimi wędlinami i chlebem.
Jest to jedna z takich sałatek, jakie w Polsce często spotykamy na stołach na przykład u "cioci na imieninach". 

poniedziałek, 10 lutego 2014

"PIĘKNA LUCYNDA"

Świąteczny urlop w Polsce zakończył się dla nas ogromnym niedosytem. Dwa tygodnie to stanowczo za mało, aby nacieszyć się obecnością bliskich i jednocześnie pozwiedzać ulubione zakątki czy skorzystać z atrakcji jakie oferują rodzinne strony.

Z wielką przyjemnością wspominamy zatem wyjście do tarnowskiego teatru, do którego osobiście mam szczególny sentyment.
Ku naszej ogromnej radości, po renowacji teatr funkcjonuje pełną parą!

wtorek, 4 lutego 2014

CULINARY TUESDAY #9 VEGETABLE - DILL FRITTATA BIANCA

 Po sporej przerwie wracam do kulinarnych wtorków.
Dzisiejsza propozycja to biała frittata warzywno - koperkowa, która zaintrygowała mnie ... egzotyczną nazwą i krótkim czasem wykonania.
Jest to rodzaj omletu, który możemy przygotować na przykład na późniejsze śniadanie w wolnym dniu.
Szybkie, a do tego zdrowe gotowanie to coś dla mnie!

piątek, 20 grudnia 2013

"THE NUTCRACKER" AT BAM

Niebawem na adwentowych wieńcach zapłonie czwarta świeca. Mój tegoroczny,skromny wieniec upamiętniłam w ubiegła niedzielę. 
Jego prezentacja jest wstępem do wpisu o wydarzeniu, którym chciałabym się z Wami podzielić!

Na trzecią niedzielę adwentu zaplanowałam rodzinne wyjście do teatru. Od lat marzyłam o tym by zobaczyć na żywo "The nutcracker" czyli balet "Dziadek do orzechów" Piotra Czajkowskiego.

poniedziałek, 9 grudnia 2013

GINGERBREAD EXTRAVAGAZNA 2013

Witam po niewielkiej przerwie i zapraszam na fotorelację z Gingerbread Extravaganza czyli wystawy piernikowych budowli zorganizowanej w lobby hotelu "Le Parker Meridien" przy 119 West 56th Street.
W tym roku nosi ona tytuł  "Quintessential New York" i jest ona jednocześnie konkursem dla wystawiających swoje prace piekarzy i restauratorów. 
Jest to także wydarzenie,  które już corocznie zasila budżet organizacji City Harvest walczącej z głodem w Nowym Jorku.
Gdy w ubiegłym roku znalazłam informację o tej ciewostce,wiedziałam że będzie ona jednym z punktów podczas wycieczek po świątecznym Manhattanie.
Na jedną z nich zabrałam synka w ubiegłą sobotę.  

Wystawa jest niewielka, ale słodko pachnące piernikiem kreacje ogromnie nam się podobały.
Moimi faworytami zostały "Empire State Building" (Le Monde) oraz "Chrysler Building" (David Burke Kitchen).
Synek zdecydowanie postawił na pierwszym miejscu kolorową scenę z nowojorskiego metra, "The Candy Commuter" (Norma's).

Ciekawa jestem Waszych opinii! Która piernikowa konstrukcja Wam się najbardziej spodobała? 

wtorek, 29 października 2013

CULINARY TUESDAY # 7 SIMPLE HALLOWEEN DISHES AND PROJECTS

Zbliża się Halloween.  Dla wielu Amerykanów jest to jedno z ulubionych świat! Zdobią swoje domy, przygotowują kostiumy i przyjęcia. Już od minionego weekendu rozpoczęły się halloweenowe festyny i wydarzenia.
W tym roku nie planujemy szczególnych zabaw z okazji tego święta. Jednak ulegając klimatowi, postanowiłam poszukać prostych inspiracji na halloweenowe poczęstunki oraz projekty. Szczegolnie takie, jakie moglibyśmy wykonać razem z dzieckiem.
 W moich poszukiwaniach skupiłam się tylko na pomyslach, które mogłam zrealizować z materiałów i produktów  jakie posiadałam w domu. Zależało mi także, aby nie były to także zdrowe i niekoniecznie tylko słodkie propozycje.
Dziś pierwsza część wybranych przeze mnie inspiracji.

Jako pierwsze moją uwagę zwróciły obrane mandarynki - aktorki;), które ozdobione ogonkiem z selera naciowego udają miniaturowe dynie. 
Halloweenowy poranek można powitać tostami z duszkami. Wystarczy z plasterka sera wyciać kształt duszka. Po zapieczeniu śmietanką i oliwkami przyprawiamy oczka.

sobota, 26 października 2013

GREEN MEADOWS FARM. JESIENNA WIZYTA NA FARMIE

Szkolna wycieczka mojego syna była świetnym pretekstem, aby wybrać się z wizytą na farmę. Szczęśliwie zostałam wybrana jako opiekun klasy. Piszę szczęśliwie, bo chętnych rodziców było na tyle dużo, że wychowawczyni musiała losowo wybrać kto pojedzie. Następnym razem mogę nie mieć dobrej passy.
Bardzo lubię spędzać czas wśród dzieciaków w wieku mojego synka. W miarę możliwości staram się uczestniczyć w szkolnych wydarzeniach. 
Tym razem celem wyprawy była Green Meadows Farm
Miejsce to jest połączeniem muzeum i zoo, mającym na celu
 przybliżenie odwiedzajacym wiejskiego życia.
Jest to namiastka prawdziwego gospodarstwa, gdzie dzieci mogą z bliska zobaczyć, karmić, a nawet dotknąć hodowlanych zwierząt. 
Wszystko odbywa się pod okiem przewodników, którzy dbają o zorganizowany przebieg wizyty i uczą dzieci jak obchodzić się ze zwierzętami, aby nie wyrządzić im krzywdy.

piątek, 25 października 2013

SAY "HELLO" TO SANTA CLAUS!


O tym że należy być grzecznym cały rok, aby odwiedził nas w święty Mikołaj wiemy wszyscy. Czasem jednak zapominamy, zwłaszcza gdy do świąt jeszcze daleko....

O istnieniu listy "grzecznych" i "rozrabiaków" przypomniał mi mój Synek jeszcze we wrześniu. Po lekturze jednej z książek w serii "Dziennik cwaniaczka" oznajmił mi, że od teraz będzie codziennie pomagał przy zmywaniu, odkurzaniu i innych pracach domowych. Zdziwiona taką deklaracją postanowiłam sprawdzić skąd taka inicjatywa. Okazało się że jeden z wątków w książce porusza kwestię uzależnienia wizyty świetego Mikołaja od dobrego sprawowania, a Synek koniecznie chciałby być na liście dzieci, które Mikołaj odwiedzi!

Sytuacja ta zainspirowała go do przygotowania przesyłki dla Mikołaja. Poprosił mnie o adres,(pisaliśmy już kiedyś, jeszcze w przedszkolu wraz z innymi dziećmi), koperty i przez kilka wieczorów, po szkole, przygotowywał prezent dla Mikołaja:)
Wymyślił że będą to zakładki do książek.
Napisał także krótki list.
Wzruszył mnie tym, że w liście nic nie wspomniał o prezentach jakie chciałby otrzymać!
Wraz z pocztówką i pozdrowieniami wysłaliśmy je do biura świętego Mikołaja. 


niedziela, 20 października 2013

LAZY SUNDAY AND KITE FLYING

Późny niedzielny poranek. Przez szczeliny w zasłonach do sypialni wkradają się ostre promyki słońca, zapowiadając pogodny dzień.
 Choć dawno już nie śpię, to delektuję się ciszą i faktem że nigdzie się nie muszę spieszyć.
Nadstawiam jednak uszu i wyczekuję kiedy usłyszę tuptanie bosych nóżek synka.
To już  rytuał że przychodzi do sypialni rodziców, aby się przywitać i przytulić.
Potem wspólne przygotowywanie śniadania i relaks przy ulubionych zajęciach.

Popołudnie natomiast spędziliśmy w parku. 
Podczas tak pięknej pogody trudno usiedzieć w domu.
Słońce, wiatr i kolorowy latawiec unoszący się pod błękitnym niebiem.
Frajdę z jego pilotowania miał nie tylko mój synek.
Taka sielanka pozwala się zregenerować i naładować baterie na nowy tydzień!




Poziom hormonów szczęścia podniosły również lody, które przy parku można nabyć w "lodziarni na kółkach"! Tak, to jedna z tych, które reklamują sie irytującą muzyczką... Dziś jednak nawet ta muzyczka nie była w stanie popsuć mi humoru! 

Podczas spaceru po parku skąpanym w słonecznych promieniach, wyszukiwaliśmy jesiennych barw.

Jesień okazuje się być w tym roku wciąż nieśmiałą artystka, oszczędnie  mieszającą kolory liści na drzewach.



Do domu wróciliśmy w dobrych nastrojach, z kieszeniami pełnymi żołędzi.
Wraz z kasztanami z innej wyprawy ozdobią jesiennie nasze mieszkanie.

Dziękuję za wizyty i komentarze i życzę udanego tygodnia!

poniedziałek, 23 września 2013

SUMMER SAID GOODBYE!

Dziś powitaliśmy jesień, a wczoraj lato pożegnało się z klasą i zaserwowało przepiękną, słoneczną pogodę.
Zapraszam na  migawki z niedzielnego spaceru w Central Park.

 


niedziela, 22 września 2013

SHINNYO LANTERN FLOATING FOR PEACE IN CENTRAL PARK.

Dekorowanie i wypuszczanie pięknych, pływających lampionów do wody jest symboliczną tradycją reprezentującą wzajemne połaczenie przeszłości, terażniejszości i przyszłości.
Wywodzi się ona  z japońskiego, buddyjskiego kościoła Shinnyo-en, gdzie właśnie w ten sposób  celebruje się pamięć zmarłych i ich życie.
Jest to bardzo podniosła uroczystość, której celem jest pokazanie, jak cenna jest harmonia i pokój w naszym życiu.
 
W ciągu ostatnich 15 lat w Dniu Pamięci (Memorial Day), międzynarodowa społeczność Shinnyo-en organizuje na Hawajach uroczystość zapalania pływających lamp dla uczczenia tych, którzy stracili życie w obronie Stanów Zjednoczonych.
 
 
W tym roku,