Rozbieranie choinki i chowanie ozdób świątecznych dla mnie i zapewne dla wielu z Was nie jest przyjemnym zajęciem.
W tym roku ominęła mnie ta powinność, ponieważ ze względu na wyjazd nie stroiliśmy choinki w naszym mieszkaniu.
W moim rodzinnym domu panuje tradycja, aby choinkę rozbierać właśnie 40 dni po Bożym Narodzeniu na święto Ofiarowania Pańskiego.
To czas kiedy rozbiera się także żłobki w kościołach.
Pomyślałam, że dziś jest ostatni moment w jakim mogę się z Wami podzielić relacją z naszych odwiedzin szopek.
Tak jak kiedyś nasi rodzice, zabraliśmy synka do kilku tarnowskich, a także krakowskich szopek bożonarodzeniowych.
Jako pierwszą chciałabym pokazać szopkę, która najmocniej zapadła w naszej pamięci to "żywa szopka"w ogrodach przy Kościele OO. Bernardynów.
Szopka o bardzo prostym projekcie, otoczona zagrodami z żywymi zwierzętami.
